6 godzin(y) temu
Świetna recenzja, w pełni się zgadzam! Chris Wraight zrobił genialną robotę z Białymi Szramami. Przed tą książką ten legion był traktowany trochę po macoszemu, a tutaj dostaliśmy niesamowitą głębię. Yesugei to też mój zdecydowany faworyt – niesamowicie napisana postać. No i ten brak wszechobecnego "bolter porna" na rzecz polityki i wojny informacyjnej wyszedł tej pozycji na ogromny plus. Jedna z lepszych części Herezji!
