Cena jest wysoka, bo te owoce są dość delikatne i trudno je zbierać maszynowo na dużą skalę, dlatego własny krzak jagody to najlepsza inwestycja. Co do uprawy, to jest to kompletne przeciwieństwo borówki amerykańskiej – jagoda kamczacka nie potrzebuje kwaśnego torfu. U mnie rośnie w zwykłej ziemi ogrodowej, sypię jej tylko trochę kompostu na wiosnę i tyle. Jedyne, o czym trzeba pamiętać, to podlewanie w czasie, gdy owoce rosną, bo jak mają za sucho, to drobnieją i opadają. Nie choruje, mszyce się jej rzadko czepiają, więc odpada pryskanie chemią, co dla mnie jest kluczowe, bo owoce jedzą wnuki prosto z krzaka. Warto zainwestować raz w porządne sadzonki, bo to krzewy długowieczne, mogą owocować nawet przez 30-40 lat. Żeby sprawdzić aktualne ceny i odmiany, warto jest zajrzeć tutaj:
https://www.podkarpackiesady.pl/22-jagody