Przede wszystkim to nie słuchaj dobrych rad i pouczeń w stylu, że inne tylko marzą o ciąży, a Ty bez problemu zaszłaś i narzekasz.
Wiem co to znaczy zajść w nie do końca spodziewaną ciążę, mimo że gdzieś tam się jej w gruncie rzeczy chciało, ale niekoniecznie teraz.
To co mi pomogło- to tak jak piszą wyżej czas.
Pierwszy trymestr to właściwie przeleżałam gapiąc się w sufit i rozmyślając jak to dalej będzie.
Dużo czasu upłynęło, zanim tak prawdziwie zaczęłam się cieszyć ciążą, zaakceptowałam odmienny stan i to że jakby pewien etap w życiu się kończy.
Nie mam zatem złotej rady, ale z doświadczenia wiem, że kluczowe jest poukładanie sobie wszystkiego w głowie, wsparcie bliskich- partnera, rodziców i w miarę stabilna sytuacja zawodowa.
Zerknij sobie najlepiej na stronę:
https://zdrowa-ona.pl/ Jest tutaj więcej porad w temacie.