09.02.2026, 20:48
Przy treningowych smakołykach najlepiej sprawdza się prostota. Ważne, żeby były małe, miękkie i żeby pies szybko je zjadł, bez długiego gryzienia. Skład też ma znaczenie – im krótszy i bardziej mięsny, tym lepiej, bez cukru i dziwnych dodatków. Często dobrze działają też przysmaki z tej samej linii co karma, np. Josera ma sensowne opcje, które nie rozbijają diety i nie robią bałaganu w brzuchu. Na treningu liczy się powtarzalność i smak, a nie „fajerwerki” w składzie.
