26.11.2025, 11:05
Żaden. Wszystko wraca po pół roku w innym miejscu. Nie da się usunąć, bo to są geny i wraca — walka z wiatrakami niestety.
U mnie jedyne, co trochę trzyma skórę „w ryzach”, to spokojniejsza pielęgnacja i unikanie wyzwalaczy, ale na lasery już szkoda mi pieniędzy.
U mnie jedyne, co trochę trzyma skórę „w ryzach”, to spokojniejsza pielęgnacja i unikanie wyzwalaczy, ale na lasery już szkoda mi pieniędzy.
