Nie wiem, czy też tak macie, ale ja odruchowo bardziej ufam firmom, które mają „normalne” opcje płatności. Kiedy wchodzę do punktu usługowego i słyszę „tylko gotówka”, to mam w głowie dwie myśli: po pierwsze – niewygodnie. Po drugie – trochę podejrzanie. I nie chodzi o to, że ktoś robi coś nielegalnego, tylko o wrażenie chaosu i braku profesjonalizmu. Terminal płatniczy jest dziś elementem wizerunku. Tak jak schludne logo, czysta lada, czytelny cennik. To sygnał, że firma jest ogarnięta i działa w sposób przyjazny klientowi. Szczególnie młodsze pokolenia oczekują płatności bezgotówkowych i traktują to jak oczywistość. Jeśli ktoś chce podejść do tematu racjonalnie i bez presji, można po prostu przejrzeć, jakie są dostępne opcje. Ja trafiłem na stronę
https://www.paytel.pl/
i było to opisane dość przystępnie, więc może się przydać jako punkt startowy.